Rokita

W polskich wierzeniach ludowych Rokita to strażnik mokradeł oraz sprawca bagiennych mgieł zwanych także mlekiem. Zwykle rezyduje nad wodą lub w pobliżu dróg i grobli.

Weneda01_Rokita_A

Zamieszkuje wnętrze starej wierzby stanowiącej w wierzeniach – podobnie jak wszelkie mokradła i lasy – bramę do zaświatów. W zaklęciach ludowych proszony jest, szczególnie przez czarownice, o obfitość mleka u krów. Wierzono iż potrafi przybierać postać kota. W tradycji szlacheckiej znany również jako Rokicki. Znany na terenie całej Polski, wymieniany w licznych dokumentach z procesów o czary, bohater wielu podań i legend. W podaniach późniejszych wędruje po świecie, gdzie wraz z Borutą staje w obronie ludzi w potrzebie. Na ilustracji Rokita z rogatywką, szablą i w tradycyjnej sukmanie łysogórskiej.

Wspomniana mleczność krów była w wierzeniach ludowych sprawą niezwykle ważną. W obliczu nieustannie grożącego głodu urastała wręcz do rangi ludowej obsesji. Nie dziwi więc cały zakres wierzeń w tym temacie. Znane są zaklęcia czy też wręcz modły kierowane do Rokity jako patrona mleczności i nabiału, funkcjonujące także jako przysłowia kuchenne. Wiadomo, iż w Zielone Świątki, w trakcie obrzędu zbierania rosy, czarownice napotkawszy krzaczastą wierzbę-rokitę targały nią mówiąc do Rokity:

„Rokita, daj mleka,
oddaje ci duszę i ciało,
bo mi się mleka zachciało.”

Zapewne od powyższego zaklęcia pochodzi to przysłowie-wierszyk kuchenny:

„Był sobie raz diabeł Rokita
I przyszła do niego kobita
Oddaje mu duszę i ciało
Bo jej się mleka zachciało.”

W okolicach Olkusza Rokita znany jest z kolei jako sprawca zalania tamtejszej kopalni kruszców. Jak głosi lokalne podanie: „… jeszce za Śwedów, w samą Wielką Niedzielę zachciało się diabłu Rokicie przenieść kościół razem z ludem furt na Sikorkę, skarby zaś [leżące pod kościołem] sobie zabrać. Skarbnik ostrzegł górników, żebyk nie dali diabłu rządzić się świętym miejscem. I górniki nie dały. […] Rokita się zgniewał i peda: – Nie kceta dać skarbów spod kościoła, to i same nie będzieta mieli, i zalał, psia wiara, kopalnię wodą z Wisły, a piaskiem zamulił okrutnie. Dzisiok to ci takie czarne wody tam stoją, jak diabelska smoła, a głębokie aż do samego piekła”.

Rokita to także wojownik. W okolicach podkarpackiego Domaradza Rokita znany był jako swego rodzaju odpowiednik Janosika, zbója mieszkającego na wzgórzu w lesie Rokitne. Rabował on bogatych kupców, a odebrane im towary oddawał biednym mieszkańcom okolic jego siedziby.

Autor ilustracji: Kazimierz Perkowski (2015).

Więcej informacji: „Diabeł w kulturze polskiej. Szkice z dziejów motywu i postaci”, Michał Rożek, Warszawa-Kraków 1993.